Guten Morgen Abenteuer! – niemiecka wyprawa klas 4 LO

Większość uczniów rano, 2 września – mniej lub bardziej chętnie – śpieszy się do szkoły. Tymczasem klasy 4 Pijarskiego LO tego dnia wyruszyły do Berlina na 3- dniową wycieczkę. Była to świetna okazja, aby nabrać sił przed tym ostatnim – i chyba najbardziej wymagającym rokiem szkolnym. 

W końcu wyjazd ten sprawił,  że  choć na chwilę mogliśmy uwolnić się od myśli o wielu ważnych sprawach, z których większość kręci się wokół matury.
Pierwszy dzień naszej przygody rozpoczął się wyjątkowo wcześnie, gdyż już o 5. Po przyjeździe i zakwaterowaniu od razu mogliśmy w pełni cieszyć się klimatem miasta oraz zacząć powoli poznawać najważniejsze miejsca stolicy Niemiec. Jednym z najbardziej niezwykłych punktów była wizyta w Reichstagu – budynku, którego historia sięga XIX wieku i który był świadkiem wielu przełomowych wydarzeń w dziejach Niemiec.
Największe wrażenie zrobiła na nas jednak szklana kopuła zaprojektowana przez Normana Fostera. Spacerując spiralną rampą, mogliśmy podziwiać zarówno wnętrze Reichstagu, jak i rozciągającą się wokół panoramę Berlina. Z wysokości 40 metrów miasto wyglądało naprawdę imponująco i rekompensowało wczesną pobudkę.
Wieczorem mieliśmy okazję spróbować Kasseler Braten – tradycyjnego niemieckiego dania z wędzonej wieprzowiny, ziemniaków i kiszonej kapusty. Było to ciekawe kulinarne dopełnienie naszego pierwszego spotkania z Berlinem.

Następnego dnia naszej wycieczki wybraliśmy się na rejs po rzece Szprewie. Przepływaliśmy tam tuż obok monumentalnego budynku Reichstagu – miejsca, które było świadkiem wielu przełomowych dla nowoczesnej historii decyzji. To tam podjęto decyzję o odbudowie i przekształceniu Rzeszy w scentralizowane państwo. Obecnie obraduje tam niemiecki parlament – Bundestag.
Cały rejs był świetną okazją na zwiedzenie i poznanie miasta, bez zbędnego męczenia nóg :).

Po przygodzie z przeprawą przez Szprewę, przenieśliśmy się do Poczdamu, aby odwiedzić Pałac Sanssouci (ciekawostka – nazwa „sans souci” nie jest przypadkowa, pochodzi z języka francuskiego i oznacza „bez trosk”). Wzniesiony w latach 1745–1747 w stylu rokokowym służył królowi Prus, Fryderykowi Wilhelmowi II, jako prywatne, zacisze i miejsce ucieczki od dworskiej etykiety. Naszą uwagę przykuły szczególnie bogato zdobione sale oraz winnice otoczone mitologicznymi rzeźbami. Wraz z rozmaitą roślinnością, znajdującą się przy Pałacu Oranżerii, który służył jako bezpieczne miejsce do zimowania tysięcy egzotycznych roślin, całość tworzyła wręcz bajkowy krajobraz. Myślę, że spacerując po tych ogrodach, naprawdę mogliśmy poczuć ten „beztroski” klimat, o którym marzył król!
To był dopiero początek niezwykłych widoków. Przechodząc od placu Sans-souci na rynek Poczdamu mogliśmy dostrzec jak historia pięknie łączy się ze współczesnym, tętniącym życiem obliczem tego miasta.
Co prawda pozbawiony królewskich pałaców, lecz pełen wieżowców, Plac Poczdamski wywarł na nas wszystkich ogromne wrażenie. Do atmosfery dodawała wieczorna pora spaceru, dzięki której mieliśmy okazję podziwiać zupełnie inny charakter Poczdamu. A ostatni wieczór u naszych zachodnich sąsiadów spędziliśmy na pysznej pizzy:)
Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Następnego dnia, po pożegnaniu z hotelem, czekały na nas jeszcze kolejne atrakcje – wizyta w Neues Museum oraz spacer po tej nieco bardziej artystycznej części Berlina. A dalej chwila czasu wolnego i przed nami już tylko droga powrotna do domu
Jak widać, nasza szkoła wie, jak rozpocząć rok szkolny w dobrym stylu! Ta ostatnia wycieczka była dla nas wszystkich wyjątkowa pod wieloma względami. Tym bardziej z wdzięcznością wspominamy te kilka dni spędzonych w gronie przyjaciół, w bardzo miłej i pełnej radości atmosferze:)

Dorota Zabost i Nikola Soczewa IV HL, Olga Grzelak IV PE