Z pamiętnika Szkoły – wielkie podsumowanie zakupów

Zima 2015, melancholia

Pamiętacie moje zeszłoroczne „wielkie” zakupy, które wyrwały mnie z melancholii? Cóż, znowu dopadła mnie chandra. Oczywiście to z powodu kapryśnej zimy (no bo śniegu tak mało, taka plucha, tak szaro). Pewnie gdyby padał mięciutki, puszysty śnieżek, byłoby inaczej… W związku z tym musiałam jakoś wyrwać się z odrętwienia i … WYBRAŁAM SIĘ NA SHOPPING (Droga Młodzieży, poznałam Twój język).

Gdzie najpierw udaje się każda przygnębiona „ONA”? Setki kolorów, odcieni odcieniów, zapachów, wszelkich rodzajów substancji pod postacią przeróżnych stanów skupienia. Oczywiście – szeroko rozumiana chemia. Już sięgałam po klasyczne perfumy Chanel, gdy przypomniałam sobie o moich Kochanych Uczniach. A może by tak ułatwić im naukę chemii i fizyki? Kto wie, może to oni wyprodukują dla mnie nowy zapach perfum? Może jakiś zapalony naukowiec odkryje nowy pierwiastek pijarski? Tak marzyłam o Nagrodzie Nobla z chemii i fizyki i wkładałam do koszyka kolejne ciekawe sprzęty. Na marginesie – byłam kiedyś w ogrodzie doświadczeń w Krakowie, ile tam się działo! Magiczne szpule, składane twarze, oddychające prostokąty. Czemu u nas nie mogłoby tak być?

Kupiłam: równie pochyłą, zestawy „magicznych” sprężyn, przyrząd do badania oporu elektrycznego przewodników, zestaw do demonstracji indukcji elektromagnetycznej, modele orbitali atomowych i, co najbardziej mi się spodobało, model cząsteczki diamentu! Teraz Kochani Uczniowie, bardzo proszę, byście ruszyli na poszukiwanie pijarskiego złota, wyprodukowali kilka diamentów i wypatrzyli przez nowe sprzęty jakieś ciekawe zjawiska!

CDN…