Złapani na wędkę przez „Pana Tadeusza”

Gdybyście poszukiwali skutecznej agencji reklamowej, możecie spokojnie udać się do tej prowadzonej przez klasę 2PE4. Dowód na ich skuteczność? Proszę bardzo, potrafią sprzedać ponad trzystustronicowe, rymowane (tak, tak), bardzo stare (w końcu romantyczne) dzieło, w którym naprawdę nie ma nic, co nawiązywałoby, nawet trochę trącało, tak popularnym fantasy.

Wykorzystali oni metodę clickbaitu (polegającą na przyciąganiu uwagi odbiorcy za pomocą chwytliwych tytułów lub miniaturek), aby ukazać, że „Pan Tadeusz” może intrygować, oburzać, „zachęcać do kliknięcia”.

Sami zobaczcie i kliknijcie odpowiednie strony w tej książce, która jest czymś więcej niż wydumaną sielanką.